Przychodzi klient na konsultację. Odcinek #3

O najbardziej tajemniczym kursie w ofercie TROP-u, czyli 9xJa. Konstelacje Nawyków i Potencjałów opowiada jego absolwentka, organizatorka i trenerka, Kalina Pieczyńska. Co można wynieść z tego kursu, do kogo jest adresowany i jakie wymogi trzeba spełnić, żeby móc w nim uczestniczyć – dowiecie się z naszego cyklu, w którym odpowiadamy na pytania najczęściej zadawane przez klientów.

Monika Kozłowska: 9xJa. Konstelacje Nawyków i Potencjałów to chyba najbardziej niezwykły w swojej koncepcji kurs w ofercie TROP-u, który pobudza ciekawość i wyobraźnię. Kojarzy się z mistyką, choć nie ma z nią z nic wspólnego. O co w nim chodzi?

Kalina Pieczyńska: 9xJa to autorska koncepcja Grupy TROP i Doroty Jakubowskiej. Ma kilka źródeł, opiera się na Metodzie TROP, czyli jest zakorzeniona w psychologii humanistycznej. Drugie źródło to Enneagram w wydaniu Helen Palmer oraz Dona Richarda Riso i Russa Hudsona. Wpływ na 9xJa miał też archetypowy sposób narracji charakterystyczny dla podejścia jungowskiego i w końcu podejście systemowe – sposób widzenia wzajemnego wpływu ludzi na siebie.

Według koncepcji Enneagramu istnieje 9 typów osobowości, determinowanych temperamentem, wychowaniem, różnymi wydarzeniami z wczesnego dzieciństwa, które powodują, że nasiąkamy pewnymi predyspozycjami, potencjałami, określoną wrażliwością na dane sytuacje czy zagrożenia. Nabieramy konkretnych cech, kształtują się nasze nawyki i mechanizmy obronne.

M. K.: To brzmi raczej jak głęboka wiedza psychologiczna niż mistyka.

K. P.: Tak, we współczesnym ujęciu podejście 9xJa czerpie głównie z psychologii, mówimy w końcu o typach osobowości, a nie znakach zodiaku czy numerologii. Każdy z tych dziewięciu profili w inny sposób buduje relacje, ma trochę inną intencję, motywację i przyświeca mu inny cel. Jednocześnie nie można ich też tak bardzo kategorycznie określić, bo każdy ma swoich nauczycieli i „antynauczycieli”, z których w danym momencie czerpie. Każdy występuje w stanie wysokim, w którym może w pełni wykorzystywać pewne swoje potencjały, ale miewa też stany średni i niski, w których korzystanie z potencjałów jest nieosiągalne albo utrudnione. Oprócz tego ma też „skrzydła”, czyli sąsiadujące profile, z których może czerpać np. predyspozycje do określonych zachowań. Jesteśmy mieszanką tych wszystkich składowych, każdy trochę inną. To, że np. ktoś jest profilem numer siedem i spotka drugą „siódemkę” na swojej drodze, nie oznacza, że będą to dwie takie same osoby. Może intencje mają te same, mogą podobnie postępować, ale reszta składników jest trochę inna.

M. K.: Rozumiem to tak, że mogę być jednym z 9 profili, przykładowo „siódemką”, ale oprócz tego być w stanie wysokim, średnim lub niskim, co już daje 3 możliwości, a dodatkowo czerpać z któregoś z sąsiadujących typów – szóstki lub ósemki albo z żadnego, czyli kolejne 3 warianty, co w sumie daje minimum 81 kombinacji… To dużo. W jaki sposób się to określa? Rozwiązuje się jakieś testy?

K. P.: Nie. I tym właśnie to podejście różni się od klasycznych typologii, w których jest jakieś narzędzie diagnostyczne, które pokazuje określony wynik i wtłacza tym samym w sztywne ramy – taki jestem, już więcej niczego nie muszę od siebie oczekiwać, tak mam i koniec. My proponujemy trochę inną drogę, zgodnie z którą tak naprawdę nie jest najważniejsze określenie siebie jako konkretny typ, choć to się dzieje, niejako przy okazji. Ta droga samookreślenia, niekoniecznie zdefiniowania, jakim typem jestem, polega na przyjrzeniu się, jak ja mam na różnych płaszczyznach. Np. czy więcej myślę, czy jestem częściej na płaszczyźnie uczuć, a może w pierwszym odruchu działam? Czy główne emocje, jakie mi w życiu towarzyszą, to strach, złość, czy smutek? Żyję przeszłością, teraźniejszością czy przyszłością? Jakie są moje mocne strony, motywacje, wartości? Przechodzimy przez te płaszczyzny, żeby zyskać wiedzę o sobie i sposobie swojego funkcjonowania, budowania relacji, oddziaływania na innych. To jest cały czas poszukiwanie i to, że chcę się określić jako jakiś profil aktywuje moją ciekawość, a ta ciekawość siebie i innych motywuje do poszukiwań i odkrywania.

M. K.: Po co to robię? Co mi to daje? Załóżmy, że określiłam siebie jako jakiś profil i co mogę dalej z tą wiedzą zrobić?

K. P.: Nazwa kursu wskazuje, że zajmujemy się w nim „nawykami i potencjałami”. To jest kawałek mówiący o tym, że każdy ma jakieś cechy, ale to czy one są mocną stroną, potencjałem czy wadą zależy od tego czy adekwatnie ich używamy. I teraz, jak tę adekwatność ocenić? Czasami bardzo trudno jest stwierdzić, kiedy jest się adekwatnym, a kiedy nie, zwłaszcza jeżeli się to robi samemu. Natomiast w programie mamy innych uczestników, którzy nam mówią, kiedy jesteśmy wobec nich adekwatni, kiedy adekwatnie używamy tych cech i to przyczynia się do wzrostu akceptacji siebie i innych, bo często okazuje się, że jakieś cechy, których w sobie nie lubiliśmy, jeżeli użyje się ich adekwatnie, stają się naszą mocną stroną.

M. K.: Podasz jakiś przykład?

K. P.: Np. „siódemka”, którą jestem, ma milion pomysłów na minutę i często myślałam, że to „słomiany zapał”. Ale okazuje się, że jeśli użyję tej cechy adekwatnie, to w trudnej sytuacji jestem w stanie wymyślić wiele sposobów na to, jak z niej wyjść i wraz z innymi osobami możemy wspólnie z tego korzystać.

M. K.: To chyba bardzo wzmacniające?

K. P.: I uskrzydlające, bo odkrycie, że jakiś mój niewykorzystany potencjał, który uważałam za wadę może być moją mocną stroną, przynosi uwolnienie i daje ogromny zastrzyk energii.

M. K.: Co jeszcze mogę wynieść dla siebie z tego kursu?

K. P.: Każdy z uczestników wynosi coś innego, ale wszyscy mówią o głębokiej akceptacji siebie, która jest uwalniająca. Wzrost samoświadomości, poznanie innych typów, ich intencji, motywów postepowania powoduje równie głębokie zrozumienie i akceptację również dla innych. To z kolei skutkuje rozwojem współpracy, przywraca wiarę w ludzi i w to, że mają zawsze dobre intencje, tylko czasami w inny sposób widzą różne płaszczyzny, co innego nimi kieruje, ale jak już wiemy, co to jest i jak oni tę płaszczyznę widzą, to się otwiera możliwość porozumienia. Jeżeli ktoś chce rozwijać w sobie taką uważność na drugiego człowieka, uważność na siebie, zdolność współpracy, akceptację siebie i dodawać sobie skrzydeł świadomością, że ma bardzo dużo mocnych rzeczy w sobie i w ten sposób aktywować swoją sprawczość, to jest to kurs dla takiej właśnie osoby.

M. K.: Wyjęłaś mi z ust kolejne pytanie – kto może pójść na ten kurs? Czy to kurs dla każdego, czy trzeba spełnić jakieś kryteria?

K. P.: To jest kurs dla osób, które już przeszły jakąś drogę rozwojową, czyli są dojrzałe emocjonalnie i wiedzą, jak pracować nad sobą. To jest program, w którym pracuje się na bardzo dużej głębokości emocjonalnej. Tam się dużo swoich rzeczy przeżywa, dużo odkrywa z własnej osobowości, więc jest to propozycja dla osób, które są dojrzałe, doświadczone. Np. jeżeli ktoś przechodził Trening Interpersonalny w TROP-ie albo w jakimś innym miejscu, czy był wiele lat w terapii i już jest gotowy, umie nad sobą pracować lub skończył Szkołę Coachów, Szkołę Trenerów, to wtedy taką osobę zapraszamy na konsultację, żebyśmy mogli sprawdzić, czy akurat w tym momencie rozwoju to jest dobry program dla tej osoby. Ponadto sporo osób, które już są doświadczone w rozwoju, szuka miejsca, w którym dalej by się mogło rozwijać. Takich miejsc jest stosunkowo mało, gdzie osoby, które są na ścieżce rozwojowej dosyć daleko, mogą się spotkać i wspólnie pracować, pogłębiać znajomość siebie. A przy okazji, jeśli ktoś jest doświadczonym coachem, trenerem, który poszukuje inspiracji, nowych narzędzi, metod pracy, to 9xJa dotyka każdego obszaru rozwojowego, jaki można znaleźć w organizacjach, w firmach, w pracy indywidualnej i pozwala na lepsze zrozumienie potrzeb klienta i to zarówno przez coacha, trenera, jak i przez samego klienta.

M. K.: Czyli takie wejście na wyższy poziom. A gdyby ktoś chciał pójść na ten kurs, nie mając wcześniejszego przygotowania, to jaką TROP przewiduje dla takiej osoby ścieżkę?

K. P.: Na pewno Trening Interpersonalny, żeby trochę zobaczyć siebie w oczach innych ludzi, żeby w taki sposób starać się zrozumieć siebie, złapać trochę samoświadomości – to takie niezbędne minimum. Najlepiej by było w przypadku tego kursu ukończyć wcześniej Program GATE, czyli trochę porozwijać umiejętność tego rodzaju pracy nad sobą wg Metody TROP i dodatkowo zrobić remanent z własnych kompetencji bazowych, czyli stawiania granic, kontaktu ze sobą, nazywania emocji, nazywania swoich potrzeb, pracy na mocnych stronach, bo w programie 9xJa głównie pracujemy na zasobach, właśnie na mocnych stronach.

M. K.: A jeśli ktoś nie wie, czy jest wystarczająco zaawansowany w pracy rozwojowej nad sobą, zawsze może zgłosić się do Ciebie na bezpłatną konsultację, w trakcie której zaproponujesz rozwiązanie odpowiednie na dany moment dla tej osoby.

K. P.: Jak najbardziej. Zapraszam 😊

0 komentarzy

Call Now Button