Ludzie TROP-u: Spokojne towarzyszenie ludzkim emocjom. Darek Majak o sobie, swojej pracy i treningu interpersonalnym. 

Darek Majak jest psychologiem, trenerem i superwizorem Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Posiada rekomendacje I stopnia jako trener warsztatu umiejętności psychospołecznych, II stopnia jako trener treningu interpersonalnego oraz III stopnia jako trener superwizor. Jest także certyfikowanym mediatorem Stowarzyszenia Mediatorów „Porozumienie” oraz coachem pracującym w podejściu TROP. 

Od wielu lat zajmuje się prowadzeniem treningów interpersonalnych, szkoleń rozwojowych oraz kształceniem trenerów i coachów. Łączy pracę warsztatową z doświadczeniem klinicznym i organizacyjnym, prowadzi mediacje I superwizje. Ma własny gabinet psychologiczny, współpracuje też z organizacjami pozarządowymi, między innymi z hospicjum domowym dla dzieci oraz jako superwizor zespołu zajmującego się opieką wytchnieniową. 

W swojej pracy łączy doświadczenie psychologa, praktykę trenerską oraz wieloletnią pracę z ludźmi w procesach zmiany i kryzysu.   

  • co ukształtowało Darka jako trenera i psychologa 
  • na czym polega jego praca podczas treningów interpersonalnych 
  • czego uczy go praca z grupami i osobami w procesie zmiany, 
  • czym jest trening interpersonalny w jego rozumieniu i dla kogo jest przeznaczony  

Co najbardziej ukształtowało Cię jako trenera?

Myślę, że najbardziej ukształtował mnie bardzo intensywny okres pracy w sektorze pozarządowym. W tym czasie jednocześnie szkoliłem się i prowadziłem zajęcia. Pracowałem głównie z osobami i grupami w różnego rodzaju kryzysach – osobami w kryzysie bezdomności, uzależnionymi i innymi. 

Bardzo ważne były też spotkania z ludźmi, którzy stawali się moimi mentorami. Dawały one przestrzeń do swobodnej wymiany doświadczeń oraz refleksji nad sposobami pracy i ich znaczeniem dla uczestników. 

Treningi to specyficzna, a według mnie niezwykle wartościowa forma pracy. W ich trakcie tworzy się coś niepowtarzalnego, ważnego, a jednocześnie ulotnego – coś, co kończy się po kilku dniach. Wielokrotne doświadczanie takich sytuacji nauczyło mnie doceniać relacje, które są bardzo intensywne i znaczące, choć relatywnie krótkotrwałe. 

Dzięki temu wiem dziś, że wartość relacji nie zależy od czasu jej trwania. To przekonanie jest ważnym elementem mojej pracy. W pracy z ludźmi wielokrotnie spotykałem się też z ich bardzo silnymi emocjami, co pozwoliło mi rozwinąć umiejętność spokojnego towarzyszenia w takich momentach. 

Z czego w swojej pracy jesteś dziś najbardziej dumny i dlaczego?

Dziś największym powodem do dumy jest dla mnie to, w jaki sposób udało mi się przekształcić własne niedoskonałości i błędy w zasób. Szczególnie na początku pracy popełniałem ich sporo. Z czasem stały się one jednak źródłem wiedzy i lepszego rozumienia. 

Ta zmiana wymagała ode mnie innego spojrzenia na siebie oraz przewartościowania wielu rzeczy. Właśnie z tej drogi – jako trener i jako człowiek – jestem najbardziej dumny.

Gdybyś miał opisać jednym zdaniem, czym naprawdę jest Twoja praca z ludźmi – co by to było? 

To przede wszystkim tworzenie bezpiecznych warunków do rozwoju, zmiany oraz do trenowania nowych, często trudnych umiejętności w obszarze relacji i radzenia sobie z życiem.

Kim jesteś poza salą warsztatową?

Poza rolami, które pełnię w rodzinie i wśród przyjaciół, ważną częścią mojego życia jest muzyka. Jedną z największych przyjemności jest dla mnie tworzenie i wykonywanie piosenek, zwłaszcza w formie wielogłosowej. Szczególnie fascynuje mnie aranżowanie muzyki wokalnej i poszukiwanie nowych rozwiązań w tym obszarze. 

Bardzo ważna jest dla mnie także aktywność fizyczna. Do niedawna regularnie grałem ze znajomymi w siatkówkę, którą bardzo lubię. Niestety, z powodu kontuzji musiałem z tego zrezygnować, czego bardzo żałuję. 

Dużą radość daje mi również żeglowanie oraz jazda na nartach. Mam też pomysł, który od lat odkładam na później – kulinarną podróż po mniej znanych zakątkach Europy. Tu interesują mnie przede wszystkim miejsca nieoczywiste oraz spotkania z ludźmi przy codziennych, prostych sytuacjach. 

Co robisz, żeby zadbać o swoją energię i się nie wypalić?

Praca trenera sama w sobie daje mi dużo energii, poczucia sensu i dobrych doświadczeń w kontakcie z ludźmi. Dlatego tu czynnikiem, który może prowadzić do wypalenia, jest jedynie nadmiar zajęć. 

Z tej perspektywy najważniejsze jest dla mnie zachowanie równowagi. Odpoczywam w sposób, o którym już wspomniałem. Dodatkowo ważna jest dla mnie możliwość pobycia samemu ze sobą – nie w samotności, lecz w świadomej „samości”. 

Co ostatnio dało Ci największe poczucie sensu – poza pracą? 

Zrobiłem drewniany stół. 

Dlaczego właśnie trening interpersonalny to Twoja główna aktywność w TROP-ie? 

Nie czuję się najlepiej w roli dydaktyka. Jednocześnie bardzo lubię uczestniczyć w procesie grupowym. Mam poczucie, że dobrze go rozumiem i potrafię być w nim pomocny dla uczestników. 

Jaką zmianę najczęściej obserwujesz u uczestników w trakcie tej drogi? 

Najczęściej widzę znaczący wzrost wrażliwości, refleksyjności i uważności – zarówno na siebie, jak i na innych. Uczestnicy zaczynają korzystać z kryteriów, których wcześniej nie brali pod uwagę. To poszerza ich perspektywę i pozwala bardziej realistycznie patrzeć na różne sytuacje.

Dla kogo ten trening jest dobrą decyzją – a dla kogo niekoniecznie? 

 Uważam, że trening interpersonalny można zaproponować niemal każdemu, kto jest zainteresowany rozwojem osobistym lub chce lepiej funkcjonować w relacjach – zarówno prywatnych, jak i zawodowych. Podstawowym warunkiem jest gotowość do udziału lub przynajmniej brak wyraźnej niechęci. 

Wątpliwości mogą pojawić się w przypadku złego stanu zdrowia, także psychicznego, poczucia przymusu uczestnictwa lub bardzo trudnej sytuacji życiowej związanej z silną traumą. Trening ma charakter rozwojowy, a nie terapeutyczny. Dlatego w takich przypadkach warto rozważyć przełożenie udziału.

Dlaczego warto spotkać się z kimś z TROP-u jeszcze przed decyzją o udziale w programie?

Zespół TROP dokłada wszelkich starań, aby uczestnicy mogli wziąć udział w treningu w jak najlepszych warunkach. Wymaga to uwzględnienia wielu czynników związanych z budowaniem grupy – takich jak liczba uczestników, ich wzajemne relacje czy aktualna sytuacja życiowa. 

Istotne są również ewentualne przeciwwskazania oraz dopasowanie możliwie najlepszych rozwiązań organizacyjnych. Spotkanie wstępne pozwala zebrać te informacje i lepiej przygotować grupę i cały proces.  

Z jakim jednym pytaniem dobrze przyjść na to spotkanie?

Co zrobić, żeby jak najlepiej skorzystać z treningu?  
 

0 komentarzy

Call Now Button