Aktywność – na szczęście

Jac Jakubow­ski, 2014-02-24 10:52:05

“Aktyw­ność oznacza pod­miotowość, dokonywanie wyborów, przyjem­ność ist­nienia, smakowania i doświad­czania życia.”

Benedykt Spinoza

“Oddając się aktyw­no­ści doświad­czam siebie jako pod­miotu tejże aktyw­no­ści. Jest ona bowiem procesem powoływania do bytu, tworzenia, zawiera ponadto relacje do wytworzonego przed­miotu. Aktyw­ność moja jest manifestacją wła­snych zdol­no­ści, gdy stanowię z nią jed­ność.”

Erich Fromm

Spinoza i Fromm dość specyficz­nie i głęboko poj­mują aktyw­ność. Nie chodzi im o zwykłe wykonywanie roz­maitych czyn­no­ści, krzątanie się w codzien­nym koło­wrotku zdarzeń. Pijana grupka roz­rabiających młodziaków w jakimś sen­sie jest aktywna – wolelibyśmy nawet takiej aktyw­no­ści unikać. Urzęd­nik popijający her­batkę i od czasu do czasu załatwiający sprawy, pracow­nik bier­nie oczekujący na polecenia wydają się być żywi i działający.

Bier­ność może mieć pozory aktyw­no­ści, być działaniem, które jest ucieczką od rze­czy­wi­sto­ści. Często takie działanie, mimo wiążącego się z nim wysiłku, nie daje rezul­tatów, które dają poczucie satys­fak­cji i rzeczywi­ście poprawiają sytuację człowieka. Poczucie jałowo­ści wiąże się z brakiem wiedzy, czego naprawdę pragnę, co dla mnie jest ważne, lub zwyczaj­nie z brakiem wiary w swoje moż­liwo­ści.

Postawa aktywna jest zdol­no­ścią do adekwat­nego reagowania na rzeczywistość, har­monij­nym łączeniem sztuki „życia w miło­ści” z umiejęt­no­ścią skutecz­nego działania. Nie od dziś prze­cież wiadomo, że poczucie pod­miotowo­ści, spraw­czo­ści, moż­liwość dokonywania wyborów jest nieod­łącz­nym atrybutem roz­woju i zdrowia psychicz­nego każ­dego człowieka. Wystar­czający poziom ener­gii życiowej, moż­liwość świadomego reagowania zarówno na własne myśli i emocje, jak i na zdarzenia zewnętrzne – oto recepta na życie pełne i szczęśliwe. I choć alter­natywą jest bier­ność, apatia, sztywne i stereo­typowe zachowanie, to nie­stety spo­tykamy się z nimi codzien­nie i prak­tycz­nie na każ­dym kroku.

Bycie aktyw­nym to bycie na swoim miej­scu, to bycie w sytu­acji gdzie nasze potrzeby i war­to­ści są realizowane. To optymalny stan człowieka, czasem działania prze­platanego odpoczyn­kiem i zabawą. Nie­stety pojedyn­cze osoby i całe ich grupy mogą stracić tą zdol­ność i pod­dać się iner­cji. Brak pod­miotowej aktyw­no­ści oznacza nie­moc, zewnątrz-sterowność, ślizganie się po życiu z dnia na dzień, bez reflek­sji, bez planu oraz kon­taktu z rzeczywisto­ścią i samym sobą. I właśnie ludziom tkwiącym w tej nie­mocy proponujemy aktywizację. Słowo aktywizacja oznacza, że usiłujemy doprowadzić kon­kretne osoby, środowiska, instytucje do… stanu aktyw­no­ści.

Lek na nie­moc

Dzisiaj nie­stety nie możemy narzekać na nad­miar aktyw­nych obywateli. Do wielu adresować musimy roz­maite programy uruchamiające ich aktyw­ność, chęć działania, a nawet motywację do trosz­czenia się o własne interesy. Często używa się w nich pojęcia „aktywizacja”.

Aktywizacja jest zewnętrz­nym działaniem adresowanym do osoby, zes­połu lub spo­łecz­no­ści, który doprowadza do pod­jęcia działania wypływającego z wewnętrz­nej motywacji. Ma budować postawy podej­mo­wa­nia odpowiedzial­no­ści na siebie, angażowania się w autor­skie, twór­cze działania.

Aktywizacja jest rodzajem wpływu na innych, który ma pomóc w roz­szerzeniu poczucia wol­no­ści osobistej, zwięk­szeniu umie­jęt­no­ści dokonywania wyborów. Czasem łączy się z bólem prze­kraczania wła­snych ograniczeń, w sumie jed­nak daje prze­życie głębokiej satys­fak­cji, wynikające ze wzrostu poczucia własnej siły i moż­liwo­ści. Co naj­waż­niej­sze, proces taki wyzwala sztukę skutecz­nego działania, twór­czej pracy, stawiania i osiągania celów.

Czasami aktywizacja jest wręcz działaniem inwazyj­nym. Programy aktywizujące uruchomić może zarząd firmy, który widzi, że bier­ność pra­cow­ni­ków zagraża wynikom, czasem wręcz ist­nieniu firmy. Może je uruchomić bur­mistrz, widząc bier­ność młodzieży i wynikające z niej negatywne kon­sekwen­cje, albo dyrek­tor szkoły, chcąc sprostać zadaniom nowoczesnej pedagogiki i oczekiwaniom rodziców.

Istotą procesu aktywizacji nie jest jed­nak motywowanie ludzi do kon­kret­nych, jasno sprecyzowanych zachowań. Wybór rodzaju działań należy do osoby, która je podej­mie. Celem jest raczej uwol­nienie ener­gii, uruchomienie poten­cjału, a przez to zmiana „stanu men­tal­nego” pojedyn­czych osób, grup ludzi i całych spo­łecz­no­ści. Proces stawania się aktyw­nym zachodzi naj­czę­ściej dzięki głębokiej relacji z drugą osobą, prze­życiu syner­gii grupy lub zaan­gażowaniu w głęboki proces spo­łeczny. W póź­niej­szym etapie, ze zak­tywizowanym już part­nerem, można umawiać się na zaan­gażowanie w określone działania.

Aktywny – żywy, ist­niejący, reagujący na świat

Kto zatem potrzebuje aktywizacji?

Pierw­sza grupa ludzi „potrzebujących” to ci, którzy cier­pią ze względu na brak działania w tych obszarach życia, w których aktyw­ność wiąże się z zaspakajaniem pod­stawowych potrzeb. Nie do końca zaskakująca jest duża ilość tych osób mając na uwadze obecne prze­miany spo­łeczne, duże bez­robocie i brak wspar­cia. Są to więc osoby bez­robotne, zagubione, samotne, uzależ­nione.

Druga grupa „odbior­ców” pro­gra­mów aktywizacyj­nych, to ludzie poszukujący. Tęsk­nią oni za życiem peł­niej­szym, satys­fak­cjonującym, prze­żywanym z więk­szym pożyt­kiem dla siebie i innych. To osoby, które „żyją nor­mal­nie” – uczą się, pracują, mają rodziny, ale czują, że czegoś im brakuje. Mogą to być młodzi ludzie nie zaj­mujący się poza wymaganym minimum niczym innym, a także zobojęt­niali pracow­nicy firm i sfrustrowani sytuacją materialną nauczyciele.

Trud­no­ści ludzi z odnalezieniem sensu własnego życia i działania mogą wypływać z prze­żyć w domu rodzin­nym, ale też z błęd­nych decyzji w doj­rzałym życiu. Powodem może też być brak życia duchowego dającego wielu inspirację do kon­kret­nych decyzji, nie­świadomość wła­snych emocji, a nawet złe zaj­mowanie się swoim ciałem (brak ruchu, złe odżywianie, chroniczne stany chorobowe etc). Bier­ność wynikająca z apatii człowieka może prowadzić do osobistych dramatów życiowych i problemów spo­łecz­nych takich jak prze­moc, alkoholizm czy też nar­komania. Bier­ność w instytucjach powodować może natomiast ich nie­skutecz­ność w realizowaniu celów, do których zostały powołane. Jeśli bierne są jed­nostki i firmy rów­nież automatycz­nie grozi to spo­łecz­no­ściom, a nawet narodom. Składa się to na nie­moż­ność wyj­ścia z zapa­ści, w której kon­kretne gminy, albo całe pań­stwa mogą tkwić latami.

Aktywizacja nie jest wymysłem znudzonych zapaleń­ców, a cywilizacyjną koniecz­no­ścią. Potrzebna jest do tego, by każdy poszczególny człowiek jak i rów­nież grupa spo­łeczna potrafili przy­stosować się do zmiany. Mało tego – by każdy czuł się współ­uczest­nikiem zmian, świadomym ich odbiorcą, a nawet inicjatorem. Człowiek bowiem jak już wcześniej wspo­mniano szczęśliwy jest gdy czuje siłę spraw­czą, gdy aktyw­nie współ­uczest­niczy w otaczającej go rze­czy­wi­sto­ści.

Określając spo­łecz­ność lokalną jako aktywną nie mamy na myśli np. dużej ilo­ści prze­stępstw, awan­tur i cwaniac­twa (choć trudno zaprzeczyć, że jest w tym spora dawka ener­gii). Myślimy o środowisku, gdzie w sen­sowny spo­sób działają demokratycz­nie wybrane władze, ist­nieje dużo orga­ni­za­cji pozarządowych, różne grupy realizują swoje bar­dziej lub mniej wyszukane cele. To ważne założenie. Odnosi się do pod­stawowego “spo­sobu ist­nienia”, postawy wobec życia. Wyrażać się ono może w przed­siębior­czo­ści, szyb­kich decyzjach, wspinaniu się po drabinie suk­cesu, ale też w medytacji, spo­koj­nym planowaniu, zaan­gażowaniu w spo­łeczne działania. Każdy człowiek może to robić we własnym stylu, czy ryt­mie.

Procedury pobudzania ener­gii spo­łecz­nej, motywacji do działania, osobistego zaan­gażowania są waż­nym, wręcz pod­stawowym warun­kiem jakiej­kol­wiek rzeczywistej zmiany na lep­sze. Aby osiągnąć suk­ces nie­zbędna jest praca w inter­dyscyplinar­nych zespołach, łączących wiedzę psychologiczną, socjologiczną, prawną, metody z zakresu orga­ni­za­cji i zarzą­dza­nia i wiele innych. Aktywizacja jawi się w tym kon­tek­ście jako uruchamianie procesu roz­woju indy­wi­du­al­nego, grupowego i spo­łecz­nego.

Ist­nieją programy, których założonym celem nad­rzęd­nym jest aktywizacja. Są też takie gdzie aktywizacja zachodzi jakby przy okazji. W programach aktywizacyj­nych inicjująca rolę odgrywa animator.

Powinien doprowadzić on do dialogu z osobami, dla których chce pracować. Istotą jest tu kon­takt oparty na wzajem­nym szacunku oraz życz­liwo­ści. Punk­tem zwrot­nym wdrożenia programu jest zawierany kon­trakt w ramach którego ustalane są cele i zobowiązania łączące się ze współ­pracą. Jest to dobry początek dla całego procesu:

  • motywowania,
  • otwar­cia,
  • integracji,
  • uruchomienia ener­gii,
  • odkrywania sensu,
  • brania odpowiedzial­no­ści,
  • projek­towania i działania.

Metoda PAM

W programach aktywizacji szczególną wagę przy­wiązujemy do wspól­nego odkrywania czegoś, co jest ważne dla wszyst­kich. Łączymy pracę nad osobistym roz­wojem z działaniem na rzecz dobra wspól­nego. Wszyst­kich, którzy w danej sytu­acji tego potrzebują: w grupie, w szkole, mie­ście, fir­mie… Wymaga to specyficz­nej meto­do­lo­gii pracy. Procedury aktywizacji jak już wcześniej mówiliśmy skierować musimy do osób bier­nych. Może to być młodzież, która “czegoś by chciała, ale…” nauczyciele, którzy “chęt­nie by wzięli się za reformę, ale…”. Mogą to być także różne osoby z osiedla, która “widzą, że wokół jest nie­bez­piecz­nie i coś by zrobiły, ale…” lub pracow­nicy firmy, którzy „robią coś od dawna i nie widzą powodu na jakiekol­wiek zmiany”. Już na samym początku działania należy zdać sobie sprawę, iż wszyst­kie te osoby żyją w określony spo­sób, wypracowały sobie indywidual­nie różne for­muły na prze­trwanie. Naj­czę­ściej prezen­tują “obronne” spo­soby widzenia świata („I tak nic się nie uda, ode mnie nic nie zależy”). Bar­dzo ważny jest spo­sób roz­poczęcia programu, zaproszenia do działania. Naj­czę­ściej apeluje on do potrzeb oraz war­to­ści “drzemiących” w poten­cjal­nych uczest­nikach.

Wdrażając program aktywizacji używamy począt­kowo pro­ce­dur psychologicz­nego treningu grupowego. Pomagamy dzięki temu w integracji, otwieraniu się na siebie nawzajem, w roz­winięciu samo­świa­do­mo­ści. Uczest­nicy odkrywają lub roz­wijają w sobie poczucie własnej war­to­ści. Następ­nie prze­chodzimy do pro­ce­dur treningu twór­czo­ści. Z marzeń, burzy mózgów, działań artystycz­nych wyłaniają się pomysły. I tu dzieje się coś bar­dzo waż­nego — grupa dokonuje wyboru (czasem kilku) i zamienia pomysły na zadania. Stawia sobie cele, buduje biz­nes plan, przy­gotowuje realne działania. Wykonanie przed­się­wzięcia, które zrodziło się z wła­snych potrzeb uczest­ników, a także wspól­nego procesu grupowego, jest dla osób nie mających takich doświad­czeń czymś nie­zwykle waż­nym. Doświad­czają one wrażenia, że “coś można”, że mogą wpływać na rzeczywistość, a także mają duże umie­jęt­no­ści i jesz­cze więk­sze moż­liwo­ści.

Zamknięciem programu jest analiza prze­prowadzonego przed­się­wzięcia. Jako, że więk­szość aktywizowanych grup ma ten­den­cję do kon­cen­trowania się na nie­do­ciągnięciach i poraż­kach zada­niem prowadzącego na tym etapie jest przede wszyst­kim skierowanie uwagi grupy na osiągnięte przez nią suk­cesy. Poczucie sensu rośnie bowiem w siłę wraz z osiąganymi celami i wszel­kimi udanymi działaniami. To pozwala z kolei na spo­kojne zajęcie się tym, co nie wyszło, wyciąganie wniosków – naukę.

Naj­czę­ściej uczest­nicy pro­gra­mów aktywizacji oczekują dyrek­tyw i goto­wych pro­gra­mów działania. To naj­więk­sza pułapka. Bez pew­nej wiedzy eks­perc­kiej trudno wystar­tować, a z drugiej strony sprzyja to bier­no­ści i prze­noszeniu odpowiedzial­no­ści na innych. Prze­zwyciężyć to można budując osobowe relacje z uczest­nikami (nawiązując emocjonalny kon­takt, prezen­tując postawę akcep­tacji i nie oceniania), a jed­nocześnie poprzez auten­tyczny dialog doprowadzając do umowy (i brania odpowiedzial­no­ści za wspól­nie ustalone normy i zadania). Wspomóc może włączenie do programu osób, które prze­szły taką drogę i są wiarygodne dla uczest­ników (np. liderów młodzieżowych do współ­pracy z młodzieżą, a do współ­pracy z nauczycielami twór­czych nauczycieli). Z czasem uczest­nicy prze­konują się, że naprawdę mają prawo decydować, wybierać, podej­mować tematy, zadania, realizować własne pomysły. Eks­perymen­tują z nowymi zachowaniami, czasem odreagowują stare urazy, czy uświadamiają sobie swoje mechanizmy obronne.

Naj­niebez­piecz­niej­sze jest to, że aktywizacja w jakiejś swojej war­stwie jest ingeren­cją, wywieraniem wpływu, dążeniem do zmiany jakiegoś zastanego stanu rzeczy. Działanie takie wynika z diagnozy, że czyjś poziom aktyw­no­ści jest nie­po­kojąco niski. Wiemy o tym, że zrodzić to może cier­pienie osobiste (np. bez­robotni) problemy spo­łeczne (np. uzależ­nienia wśród młodzieży) lub nie­moż­ność reali­za­cji celów jakiejś waż­nej instytucji (np. szkoły, która nie radzi sobie z uczeniem i wychowaniem, firmy, która plaj­tuje). Jed­nak każda działal­ność nakłaniająca do zmiany zastanego stanu rzeczy budzi lęk, opór a często agresję. Aby nie krzyw­dzić uczest­ników takich pro­gra­mów powin­niśmy mieć świadomość planowo­ści i kon­sekwen­cji w dążeniu do reali­za­cji specyficz­nego planu, na który składają się poszczególne działania.

  • Faza motywowania (badanie potrzeb, nabór uczest­ników)
  • Psychologiczny trening grupowy (pod­noszenie poczucia własnej war­to­ści, uruchomienie poten­cjału grupy);
  • Stworzenie kon­cep­cji działania (uruchomienie kreatyw­no­ści, prze­łożenie pomysłów na tzw „biz­nesplan”);
  • Wdrożenie (zor­ganizowanie i prze­prowadzenie kon­kret­nego przed­się­wzięcia, pokonanie prze­szkód orga­ni­za­cyj­nych i finan­sowych);
  • Asymilacja doświad­czenia (roz­wijanie zdol­no­ści „cieszenia się z suk­cesu” i uczenia się w opar­ciu o mocne strony).

W ostat­niej fazie zachęcamy grupę do dal­szego ist­nienia, działania, a także do poszu­ki­wa­nia instytucjonal­nych form.

Konieczny profesjonalizm

Jak się już prze­konaliśmy istotą pro­gra­mów aktywizujących jest uruchamianie procesu roz­woju. Dotyczy to zarówno roz­woju osobowo­ści jed­nostki, zjawisk i procesów zachodzących w grupie (np. zadaniowej, rówieśniczej) jak i uruchamianiu zmiany spo­łecz­nej.. Aby żyć świadomie i peł­nie w dzisiej­szych cza­sach trzeba żyć „aktyw­nie” i właśnie dlatego w Grupie TROP uznaliśmy, że pojęcie aktyw­no­ści zaj­muje w naszych działaniach cen­tralną pozycję. Jeżeli chcemy odpowiedzieć jed­nym słowem na pytanie, co łączy różne nasze projekty, szkolenia, działania środowiskowe, to jest to właśnie aktywizacja.



Podoba Ci się ten artykuł? Udostęp­nij go!

Co to jest BAIT?

BAIT — Baza Artykułów Instytutu TROP

Instytut TROP stworzył Bazę Artykułów w których znajdą się artykuły na temat:

  • specjalizacji w Akademii TROP,
  • modeli roz­woju,
  • idei, podejść i obszarów pracy,
  • rynku szkoleniowego.

Zapraszamy do lek­tury.

Po prawej stronie możesz prze­glądać nasze artykuły po autorach oraz zobaczyć naj­now­sze pozycje. Poniżej natomiast znaj­duje się podział według zagad­nień. Ten spis jest zawsze dostępny pod tre­ścią artykułu.

Autorzy

Klik­nij na osobie, aby zobaczyć jej artykuły:


Dorota Szczepan-Jakubowska


Jac Jakubow­ski


Alicja Kulawik


Justyna Zacharuk


Paulina Wój­cik

Zagad­nienia

Klik­nij na zagad­nieniu, aby roz­winąć listę artykułów.

Czy wiesz co to znaczy? — Pojęcia

Dokąd zmierzamy? — przy­szłość gospodarki i cywilizacji

Ewa­lu­acja, czyli co tu się dzieje

Inteligen­cja emocjonalna i empatia

Metoda TROP

Praca z kon­flik­tem

Praca zespołowa

Przy­wódz­two

Schowek na narzędzia, czyli pakamera

Studia przy­pad­ków

Szkolenie i coaching

Zmiana i roz­wój

Naj­now­sze atykuły

Trenowanie spon­tanicz­nej reak­cji empatycz­nej — Jac Jakubow­ski, 2014-10-27 12:43:00

Przy­szłość, która już się dzieje — Jac Jakubow­ski, 2014-10-16 16:26:00

Nawyk — Jac Jakubow­ski, 2014-10-16 12:25:00

Przed­siębior­czość trenera, coacha, lidera zmiany — Jac Jakubow­ski, 2014-10-16 11:55:00

Zmiana (czyli ludzie a zmiana) — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 19:41:00

Procesy grupowe (czyli koszty i zyski wynikające z ist­nienia procesów grupowych) — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 19:31:00

O sytu­acji edukacyj­nej. O uczeniu się — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 11:40:00

O procesie grupowym — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 11:22:00

Animatorzy roz­woju — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 11:11:00

Pokaż się — moc super­wizji — Justyna Zacharuk, 2014-10-14 19:24:00

Nowy paradyg­mat zarzą­dza­nia w cywilizacji wiedzy — Jac Jakubow­ski, 2014-10-14 17:08:00

Być per­for­merem spo­łecz­nym — Jac Jakubow­ski, 2014-10-14 16:56:00

Proces uczenia się we współ­czesnym biz­nesie — Jac Jakubow­ski, 2014-10-13 17:11:00

Lider zmiany — Jac Jakubow­ski, 2014-10-13 16:00:00

Być sobą w świecie zmiany — Jac Jakubow­ski, 2014-10-12 15:57:00

Modele myślowe — Jac Jakubow­ski, 2014-10-11 12:18:00

Dylematy współ­czesnego biz­nesu — Jac Jakubow­ski, 2014-10-10 10:24:00

Emocje i empatia — Jac Jakubow­ski, 2014-10-09 12:04:00

Warsz­tat (czyli czym jest warsz­tat i jaką speł­nia rolę) — Jac Jakubow­ski, 2014-10-08 19:46:00

Wierzyć w siebie we współ­czesnym biz­nesie — Jac Jakubow­ski, 2014-10-08 17:17:00