Synergia (czyli co to jest i jak działa)

Jac Jakubow­ski, 2014-10-02 19:33:00

Uchwycenie istoty zjawiska syner­gii może okazać się nie lada wyzwaniem, szczegól­nie jeśli dotyczy ono dziedzin funk­cjonowania spo­łecz­nego. Czym zatem jest syner­gia? Określenie to wywodzi się z języka grec­kiego i jest zlep­kiem słów “syn” — w j. grec­kim oznaczającym “razem”, oraz “ergon”, oznaczającym — dzieło, działanie. Pol­ska definicja określa syner­gię jako współ­ist­nienie róż­nych czyn­ników powodujące, że łączny efekt ich interak­cji jest więk­szy niż efekty ich osob­nego działania.

Syner­gia — czyli współ­działanie

Uchwycenie istoty zjawiska syner­gii może okazać się nie lada wyzwaniem, szczegól­nie jeśli dotyczy ono dziedzin funk­cjonowania spo­łecz­nego. Czym zatem jest syner­gia? Określenie to wywodzi się z języka grec­kiego i jest zlep­kiem słów “syn” — w j. grec­kim oznaczającym “razem”, oraz “ergon”, oznaczającym — dzieło, działanie. Pol­ska definicja określa syner­gię jako współ­ist­nienie róż­nych czyn­ników powodujące, że łączny efekt ich interak­cji jest więk­szy niż efekty ich osob­nego działania.

Wspól­nym mianow­nikiem dla zjawisk syner­getycz­nych jakimi są dźwignia, kataliza i mrowisko jest współ­działanie, którego wynik jest ostatecz­nie korzyst­niej­szy niż suma działań pojedyn­czych

Słowa “syner­gia” próbuje się dziś używać do opisu zjawisk w nie­zwykle wielu, często nie spo­krew­nionych ze sobą dziedzinach. Syner­gia opisuje więc między innymi zjawiska występujące w biologii, chemii, fizyce czy religioznaw­stwie. W fizyce elemen­tar­nym przy­kładem takiego procesu są maszyny proste, np. dźwignia. W chemii zjawiskiem syner­gicz­nym jest zjawisko katalizy. Oprócz materii nieożywionej syner­gią określać można także zjawiska zachodzące między organizmami żywymi. Jed­nym z takich zjawisk jest mrowisko. W mrowisku właśnie, suma pracy mrówek prze­wyż­sza swoją efek­tyw­no­ścią sumę pracy pojedyn­czych osob­ników.

Złapać syner­gię

Jed­nym z wymiarów, których dotyczy zjawisko syner­gii jest sfera funk­cjonowania ludzi w spo­łecz­no­ściach i mniej­szych grupach. I właśnie ten wymiar od dawna interesuje i frapuje psychologów, trenerów oraz szkoleniow­ców. Pod­stawowym problemem nastręczającym się w związku z badaniem zjawiska syner­gii jest jej nie­uchwyt­ność. Syner­gia bowiem jest jak miłość. Nie­mierzalna, nie dająca zamknąć się w ramach, kapryśna i nie­prze­widywalna. Trudno jed­noznacz­nie powiedzieć, kiedy się pojawia, i czy w ogóle ma miej­sce. Trudno ją badać, ponie­waż dodat­kowym utrud­nieniem jest to, iż w każ­dej sytu­acji i grupie ludzi zjawisko to może wyglądać nieco ina­czej.

Syner­gia jest jak miłość. Nie­mierzalna, nie dająca zamknąć się w ramach, kapryśna i nie­prze­widywalna

Syner­gia może być więc różna w róż­nych warun­kach, prze­żywana ina­czej przez każdą grupę. Dlaczego? Ponie­waż jest wypad­kową indywidual­nych doświad­czeń każ­dego członka danej grupy. Jest sumą tych doświad­czeń i osobowo­ści, do których dodać należy bar­dzo różny kon­tekst sytuacyjny funk­cjonowania grupy w określonych, zawsze w pew­nym stop­niu specyficz­nych warun­kach. Jedno jest pewne, każdy uczest­nik potrafi powiedzieć, czy w danym momen­cie prze­żywa syner­gię czy też nie. Kto wie, może syner­gia ma coś wspól­nego z metafizyką? Być może. Jest ona tak metafizyczna, jak metafizyczne mogą być ludz­kie doznania i uczucia.

Wracając do psychologów i trenerów, to w momen­tach, w których usiłują oni pochwycić syner­gię, kojarzyć się oni mogą z badaczami unikal­nych gatun­ków motyli, którzy biegają po łące i próbują złapać w specjalną siatkę ich naj­rzad­sze okazy. Czasami przy pew­nej dozie szczę­ścia i uwagi można określić pewne zjawiska i symp­tomy, które syner­gii mogą towarzyszyć.
Dlaczego syner­gia jest tak ważna? Wśród wielu osób przejawia ona pewien rodzaj tęsk­noty do doświad­czenia, które w życiu już prze­żyliśmy.

Psychologowie i trenerzy usiłujący pochwycić syner­gię, kojarzyć się mogą z badaczami unikal­nych gatun­ków motyli, którzy biegają po łące i próbują złapać w specjalną siatkę ich naj­rzad­sze okazy

Tęsk­noty do stanu, w którym mamy poczucie, że jakość współ­pracy z jakim­kol­wiek zespołem znacz­nie prze­kracza indywidualne moż­liwo­ści jego pojedyn­czych człon­ków. Być może stoi za tym coś jesz­cze głęb­szego. Poczucie, że nie jesteśmy na świecie sami, że ktoś nas rozumie i chce dokład­nie tego co my. To może być kolejną analogią miło­ści.

Czy syner­gia jest fak­tem czy złudzeniem?

Poprzez swoją ezoterycz­ność syner­gia często nastręcza wielu problemów z określeniem momentu, w którym się pojawia lub zanika. Nie­pod­ważalne jest, iż doświad­czenie syner­gii, to robienie czegoś razem. Zachodzi ona kiedy grupa staje się jed­nym i dąży zgod­nie do osiągnięcia wspól­nego celu. Istot­nym jest fakt wspól­nej odpowiedzial­no­ści za ten cel. Paradok­sal­nie odpowiedzial­ność ta wyrasta na indywidual­nej motywacji wewnętrz­nej każ­dego uczest­nika grupy. Ważne jest, że motywacja ta jed­nak jest wynikiem interak­cji pomiędzy wszyst­kimi człon­kami grupy. Każdy z uczest­ników musi więc być rów­nocześnie indywiduum i organizmem grupowym. W pew­nym momen­cie za sprawą wzajem­nej inspiracji człon­ków grupy zaciera się granica pomiędzy pracą dla siebie, a pracą dla “my”.

Każdy z uczest­ników grupy musi być rów­nocześnie indywiduum i organizmem grupowym. W pew­nym momen­cie za sprawą wzajem­nej inspiracji człon­ków grupy zaciera się granica pomiędzy pracą dla siebie, a pracą dla “my”.

W tej sytu­acji Syner­gia może być roz­patrywana jako pętla sprzężenia zwrot­nego. Kiedy się pojawia, to pojawia się także potrzeba, żeby ją pod­trzymywać. Mechanizm ten napędza sama radość związana z poczuciem syner­gii. Często dzieje się tak, iż dopiero w wyniku jej zaist­nienia ludzie dowiadują się czego chcą. Na początku procesu prowadzącego do momentu syner­gicz­nego grupa może nie mieć jasno skrystalizowanych celów i potrzeb. Ten stan może się pojawić dopiero w póź­niej­szym czasie, właśnie w czasie zawiązywania się syner­gii.

Czy syner­gia się opłaca?

Roz­ważając zagad­nienie syner­gii prędzej czy póź­niej pojawia się pytanie o koszty doprowadzenia i bycia w stanie syner­gii. Jakie nie­sie ona za sobą korzy­ści i ewen­tualne zagrożenia? Aby ją osiągnąć, trzeba bowiem przejść skom­plikowany proces i uruchomić pewne emocje, które nawet w drob­nym doświad­czaniu występują. Np. proces wyłaniania się lidera, takie zjawiska jak koniecz­ność zsyn­chronizowania się i komunikowania, prze­żywanie wstydu, poczucie obciążenia, związania się.

Syner­gia zdaje się opłacać w momen­cie, gdy dochodzi do niej przy okazji.

Jakiś czas temu w 2000 tysią­cach amerykań­skich firm prze­prowadzono badanie. Wyniki okazały się dla wielu zaskakujące. Otóż tylko w dwóch procen­tach tych firm syner­gia okazała się pożądana. Badacze wysnuli wniosek, iż nakłady prze­znaczone na doprowadzenie do syner­gii są dla firmy tak wiel­kie, że dbanie o jej roz­wój po prostu nie opłaca się. W związku z tym stwier­dzono, że syner­gia jest nazbyt kosz­tow­nym zabiegiem. Czy teza ta jest trafna? Można z nią polemizować, tak samo jak polemizować można z metodologią tego badania. Istotną zmienną stanowiącą o kosz­tach doprowadzenia do syner­gii przez tych badaczy może być fakt, iż doprowadzenie do niej było celem, a nie środ­kiem, co zdaje się być fun­damen­talne. To rodzi ciekawą myśl. Syner­gia zdaje się opłacać w momen­cie, gdy dochodzi do niej przy okazji. Tak więc, trener pod­czas pracy z grupą oprócz dążenia do określonych celów może (nie musi) mieć na uwadze zdarzenia, które ułatwiają i utrud­niają narodziny syner­gii. W ten spo­sób może niejako przy okazji skatalizować proces dążenia grupy do celu.

Czy syner­gia może być destruk­cyjna?

Ist­nieją tezy mówiące o tym, iż warun­kiem zaist­nienia syner­gii jest zdol­ność grupy do stawienia czoła kon­flik­tom. Aby grupa osiągnęła więc stan syner­gii powinna przejść w swoim procesie przez momenty asyner­giczne. Czasem bywa tak, że grupa, w której zaczyna dochodzić do zjawisk syner­gicz­nych nie jest zdolna roz­wiązać stających na jej drodze problemów. Wtedy dochodzi do dys­funk­cji — per­manent­nej asyner­gii. Prowadzi to prędzej czy póź­niej (jeśli stan ten nie zmienia się) do destruk­cji wszel­kich kon­struk­tyw­nych relacji w grupie, a ostatecz­nie do jej roz­padu.

Sytu­acji takiej unik­nąć można w momen­cie, gdy w grupie ist­nieją warunki bez­pieczeń­stwa wewnętrz­nego (nie jest konieczne ist­nienie bez­pieczeń­stwa zewnętrz­nego). Każdy jej członek powinien czuć kom­fort wypowiadania się i zachowywania w zgodzie ze sobą, a rów­nocześnie w zgodzie z grupą. Chodzi tu więc o akcep­tację i stworzenie sobie nawzajem warun­ków zaufania i otwar­cia. W procesie grupowym jak już wspo­mniano, mogą oczywi­ście wystąpić takie zjawiska jak chaos, atak, bunt. Syner­gia jest jed­nak już tym stanem, w którym grupa osiąga pewną har­monię, współ­działanie — potrafi kon­struk­tyw­nie stawić czoło kon­flik­tom, które nie roz­praszają już jej ener­gii. Grupa dzięki dobrej komu­ni­ka­cji potrafi tą ener­gią w spo­sób świadomy kierować i pożyt­kować na pożądane dla siebie cele. Już sam ten fakt potwier­dza hipotezę, że syner­gia jest zjawiskiem pozytyw­nym. W wypadku zaburzenia bez­pieczeń­stwa wewnętrz­nego, grupa może nie posiąść zdol­no­ści twór­czego podej­ścia do problemów.

Czy syner­gia to doświad­czenie czy stan?

Syner­gia jest zjawiskiem paradok­sal­nym — to proces cał­kowicie spon­taniczny. Dzieje się po prostu, obok wszyst­kich innych zdarzeń charak­terystycz­nych dla dynamiki grupy. Jeśli np. powiemy komuś: “bądź syner­giczny”, to na pewno tak się nie stanie. Sytuacja ta podobna jest do chwil, kiedy wmawiamy sobie upo­rczywie, o czymś nie myśleć. Syner­gia jest więc pew­nego rodzaju procesem, któremu można stworzyć warunki do roz­woju i zaist­nienia.

Syner­gia jest pew­nego rodzaju procesem, któremu można stworzyć warunki do roz­woju i zaist­nienia. Nie można jej zarządzić.

W związku z tym skupianie się li tylko na dążeniu do syner­gii jest błędem. W takich warun­kach uczest­nicy grupy prze­stają być spon­taniczni i syner­gia zwyczaj­nie im umyka .Grupa natomiast może osiągnąć pośred­nio syner­gię stając się sobą i realizując swój cel. Syner­gia ma więc duże poczucie humoru, nie przejawia się bowiem tak jak­byśmy chcieli.

Pew­nym zdaje się jed­nak fakt, że syner­gia pojawia się, gdy występują dobre emocje w związku ze współ­pracą z innymi ludźmi. Wtedy, gdy są oni nagradzani i motywowani do dal­szego wspól­nego działania. Te dobre emocje można by nazwać momen­tami tzw. uskrzydlenia. Chodzi tu o pewien stan, który kojarzyć się może z dużym ładun­kiem ener­getycz­nym, nie­zwykle ciepłymi emocjami, a także poczuciem pod­miotowo­ści i sensu współ­ist­nienia w grupie. To współ­ist­nienie jest krzepiące z dwóch powodów. Indy­wi­du­al­nego: jest mi dobrze, bo mam poczucie sensu, a także grupowego: jest mi dobrze, ponie­waż jestem potrzebny innym. Wtedy to pojawia się także specyficzny stan empatii, który można by uznać za doj­rzały. Człon­kowie grupy są w stanie współ­od­czuwać, pobyć z drugą osobą na jej spo­sób, a nie swój. Dzieje się tak dlatego, że indywidualne odczucia i cele człowieka stają na równi z celami grupy — one są toż­same, ponie­waż współ­działanie, współ­ist­nienie w grupie daje radość. Syner­gia jest więc stanem har­monii i poczuciem kom­fortu.

Wnioski koń­cowe

Pod­sumowując powyż­sze roz­ważania na temat syner­gii można stwier­dzić, iż syner­gia w pro­ce­sach spo­łecz­nych jest zjawiskiem pośred­nim, zawieszonym niejako pomiędzy statycz­nym byciem w określonej sytu­acji, a dynamiczną pracą nad kon­kret­nym zada­niem. Jest to swojego rodzaju poten­cjał, który może zostać wykorzystany i prze­rodzić się w działanie będące nie­zwykłym doś­wiad­cze­niem dla jego uczest­ników. Z drugiej strony poten­cjał ten jed­nak może prze­kształ­cić się w sytuacje destruk­cyjne dla grupy. Co wydaje się paradok­salne syner­gia zawarta jest w wielo­ści i róż­norod­no­ści człon­ków grupy. Jest funk­cją składową na którą składają się indywidualne doświad­czenia, odczucia i stany uczest­ników.

Z drugiej strony jed­nak syner­gia rów­nocześnie mie­ści się w jed­no­ści. Jest wynikiem wspól­nie wypra­co­wa­nych norm, zachowań, zadań, a także kom­promisów.

Syner­gia zawarta jest w wielo­ści i róż­norod­no­ści, a jed­nak jest jed­no­ścią

A jed­nak jest pewien problem, a mianowicie syner­gia w zasadzie nie trwa wiecz­nie, pojawia się i znika i nie jest nie­stety stanem per­manent­nym. Ist­nieje praw­dopodob­nie granica jej wzrostu. O syner­gię powinno się więc dbać i pielęgnować ponie­waż jak miłość jest krucha i wymagająca uwagi oraz zaan­gażowania zarówno grupy jak i osoby ją prowadzącej.



Podoba Ci się ten artykuł? Udostęp­nij go!

Co to jest BAIT?

BAIT — Baza Artykułów Instytutu TROP

Instytut TROP stworzył Bazę Artykułów w których znajdą się artykuły na temat:

  • specjalizacji w Akademii TROP,
  • modeli roz­woju,
  • idei, podejść i obszarów pracy,
  • rynku szkoleniowego.

Zapraszamy do lek­tury.

Po prawej stronie możesz prze­glądać nasze artykuły po autorach oraz zobaczyć naj­now­sze pozycje. Poniżej natomiast znaj­duje się podział według zagad­nień. Ten spis jest zawsze dostępny pod tre­ścią artykułu.

Autorzy

Klik­nij na osobie, aby zobaczyć jej artykuły:


Dorota Szczepan-Jakubowska


Jac Jakubow­ski


Alicja Kulawik


Justyna Zacharuk


Paulina Wój­cik

Zagad­nienia

Klik­nij na zagad­nieniu, aby roz­winąć listę artykułów.

Czy wiesz co to znaczy? — Pojęcia

Dokąd zmierzamy? — przy­szłość gospodarki i cywilizacji

Ewa­lu­acja, czyli co tu się dzieje

Inteligen­cja emocjonalna i empatia

Metoda TROP

Praca z kon­flik­tem

Praca zespołowa

Przy­wódz­two

Schowek na narzędzia, czyli pakamera

Studia przy­pad­ków

Szkolenie i coaching

Zmiana i roz­wój

Naj­now­sze atykuły

Trenowanie spon­tanicz­nej reak­cji empatycz­nej — Jac Jakubow­ski, 2014-10-27 12:43:00

Przy­szłość, która już się dzieje — Jac Jakubow­ski, 2014-10-16 16:26:00

Nawyk — Jac Jakubow­ski, 2014-10-16 12:25:00

Przed­siębior­czość trenera, coacha, lidera zmiany — Jac Jakubow­ski, 2014-10-16 11:55:00

Zmiana (czyli ludzie a zmiana) — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 19:41:00

Procesy grupowe (czyli koszty i zyski wynikające z ist­nienia procesów grupowych) — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 19:31:00

O sytu­acji edukacyj­nej. O uczeniu się — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 11:40:00

O procesie grupowym — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 11:22:00

Animatorzy roz­woju — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 11:11:00

Pokaż się — moc super­wizji — Justyna Zacharuk, 2014-10-14 19:24:00

Nowy paradyg­mat zarzą­dza­nia w cywilizacji wiedzy — Jac Jakubow­ski, 2014-10-14 17:08:00

Być per­for­merem spo­łecz­nym — Jac Jakubow­ski, 2014-10-14 16:56:00

Proces uczenia się we współ­czesnym biz­nesie — Jac Jakubow­ski, 2014-10-13 17:11:00

Lider zmiany — Jac Jakubow­ski, 2014-10-13 16:00:00

Być sobą w świecie zmiany — Jac Jakubow­ski, 2014-10-12 15:57:00

Modele myślowe — Jac Jakubow­ski, 2014-10-11 12:18:00

Dylematy współ­czesnego biz­nesu — Jac Jakubow­ski, 2014-10-10 10:24:00

Emocje i empatia — Jac Jakubow­ski, 2014-10-09 12:04:00

Warsz­tat (czyli czym jest warsz­tat i jaką speł­nia rolę) — Jac Jakubow­ski, 2014-10-08 19:46:00

Wierzyć w siebie we współ­czesnym biz­nesie — Jac Jakubow­ski, 2014-10-08 17:17:00