Dynamika grupy (czyli z pamiętnika trenera - istota procesów grupowych)

Dorota Szczepan-Jakubowska, 2010-05-28 18:24:00

Dlaczego metody aktywne?

Szkolenie trenerów polega, z jed­nej strony, na uczeniu tech­nik prezen­tacji oraz tech­nik aktywizujących, a z drugiej, na pomocy w wyzwalaniu się z lęku dotyczącego poten­cjal­nie dramatycz­nych skut­ków żywiołu uruchomionego poprzez stosowanie rzeczonych tech­nik aktywizacji grupy. Zak­tywizowana grupa może bowiem (w głębokim prze­konaniu wielu adep­tów): znisz­czyć trenera moral­nie, zboj­kotować projekt szkoleniowy oraz spo­st­ponować i załamać psychicz­nie poszczegól­nych uczest­ników. W końcu jed­nak dochodzi do pytania: Dlaczego wła­ściwie tak miałoby być? Po co ludzie poświęcający swój czas i, nie­raz, pieniądze na uczest­nic­two w szkoleniu, mieliby realizować taki obłędny cel jak wykoń­czenie osoby, od której chcieliby się czegoś nauczyć?

Owszem, może się zdarzyć, że trener pod­pad­nie ludziom w grupie arogan­cją, agresyw­no­ścią albo fak­tem, że jego spo­sób bycia otwiera stare rany ze szkoły, kiedy np. zadaje pytanie typu:

- Jakie jest niebo nad Italią?
- Noo… Nie­bieskie?
- Nie.
- Prze­zroczyste?
- Nie. LAZUROWE!!!.

No cóż. Wów­czas można tylko powiedzieć: Nie rób drugiemu, co Tobie nie­miło… Sam sobie winien…

Naj­czę­ściej jed­nak za wyobrażeniami o apokalip­sie na szkoleniu stoi nie­znajomość zasad dynamiki grupy. Stosowanie metod aktyw­nych sprawia, że ludzie zaczynają ze sobą roz­mawiać, poznawać się, czuć wspól­notę pew­nych doświad­czeń, a także róż­nice między sobą. Z masy bliżej nie­ziden­tyfikowanych uczest­ników szkolenia zaczynają wyłaniać się charak­tery, poten­cjały, słabo­ści. Rodzi się nowy byt: GRUPA! Jej życie roz­wija się cyklicz­nie, ma swoje dzieciń­stwo, młodość, wiek doj­rzały i starość. Ma okresy burzy i naporu, kiedy działa, delikat­nie mówiąc, dość bez sensu. Ale nie będzie dorosłym, kto nigdy się nie zbun­tował…

Wiedza o natural­nych pro­ce­sach roz­wojowych grupy pozwala trenerowi lepiej rozumieć ludzi, których szkoli i siebie, bo on też pod­lega tym procesom. Dobit­nie pokazuje, że nie wszyst­kie napięcia w grupie spo­wodowane są jego działaniami i nie cała jej wspaniałość jest jego zasługą. Jeśli uruchamia się proces grupowy – rolą trenera jest rozumieć go i wspierać kon­struk­tywne metody roz­wiązywania kon­flik­tów. W nagrodę pojawi się efekt SYNER­GII – i on, i pozostali uczest­nicy poczują , jak dużo mogą i jak długą drogę prze­szli.

Dlaczego w grupie prowadzonej metodami aktyw­nymi aktyw­ność uczest­ników nie roz­kłada się rów­nomier­nie przez cały czas trwania szkolenia? Dlaczego przyjemna grupa robi się nagle kłótliwa a ludzie nie umieją ze sobą współ­pracować? Dlaczego po etapie kon­flik­tów człon­kowie grupy nie tylko „wracają do rozumu”, ale nawet działają znacz­nie efek­tyw­niej i bar­dziej kreatyw­nie niż poprzed­nio? A tak w ogóle, to po co się z tym wszyst­kim męczyć?!

A jed­nak się kręci – istota procesów zachodzących w grupie

A jed­nak się kręci” – rzekł Ptoleme­usz na łożu śmierci. Ruch i aktyw­ność to przejawy życia. To rów­nież konieczny warunek dla efek­tyw­nego uczenia się. Dlaczego? Bo brak aktyw­no­ści i ruchu to po prostu nuda i ścierp­nięte pośladki. Zapał umiera. Człowiek, gdy działa angażuje w poznanie myślenie i emocje. Aktyw­ność daje poczucie spraw­stwa i autor­stwa. Okazja do „prze­ćwiczenia” i „zastosowania” ułatwia zin­tegrowanie nowej wiedzy i umie­jęt­no­ści z tym, co już posiadamy.

Fakt, że uczest­nicy szkolenia są aktywni, komunikują się ze sobą oraz podej­mują współ­pracę sprawia, że pomiędzy nimi zaczyna „iskrzyć”. Zaczynają się kon­fron­tować, rywalizować ze sobą oraz wchodzić w różne role. Wraz z upływem czasu coraz dobit­niej dostrzegają swoją zależ­ność od innych oraz koniecz­ność ciągłego precyzowania celów oraz zasad regulujących wzajemne stosunki. Te właśnie zjawiska opisujące proces powstawania toż­samo­ści grupy oraz wchodzenia na coraz wyż­sze poziomy współ­pracy nazywane są procesem grupowym. Mają one naturę cykliczną a między poszczegól­nymi etapami mogą pojawić się chwilowe kryzysy. Ujmując to metaforycz­nie, proces grupowy to droga do efek­tyw­nej współ­pracy, w ramach której człon­kowie zes­połu muszą zjeść beczkę soli i to naj­lepiej kilka razy.

Zachęta do aktyw­no­ści to zaproszenie do efek­tyw­nego uczenia się. To rów­nocześnie otwar­cie drzwi dla procesu grupowego, który trzeba przyjąć z całym dobrodziej­stwem inwen­tarza. To nie łatwe, bo często wiąże się z lękiem, frustracją, kryzysem. Czy więc warto podej­mować takie ryzyko? Tak i to z kilku powodów:

  1. Roz­wój grupy wyznaczany jest przez kryzysy, a każdy z nich jest zamknięciem starego i otwar­ciem nowego etapu. Proces ten jest świadec­twem zdrowego przy­stosowywania się do nowych warun­ków. Widać stare struk­tury i spo­soby funk­cjonowania nie są adekwatne i trzeba je zmienić. Pozytywne roz­wiązanie kryzysu, czyli znalezienie nowych spo­sobów funk­cjonowania — awan­suje grupę na wyż­szy poziom roz­woju i współ­pracy (można to zacytować Machiavel­lego, który mawiał „Co mnie nie zabija, to mnie wzmac­nia.”). Opór poprzedzający kryzys oraz związana z nim ostroż­ność i dystans wobec zmiany status quo, rów­nież świad­czą o zdrowym instynk­cie samozachowaw­czym i umie­jęt­no­ści krytycz­nej ocenie sytu­acji. „W ciemno” idą jedynie maniacy lub ryzykanci.
  2. Ludzie ujaw­niają w swoim działaniu różne cechy, atuty oraz preferen­cje do zadań, w reali­za­cji których dobrze się czują. W ten spo­sób klarują się role w grupie budujące jej struk­turę. Pojawiają się liderzy, realizatorzy, ci, którzy pil­nują zasad itp. Proces ten toczy się w ramach codzien­nej współ­pracy, jed­nak szczegól­nie uwidacz­nia się w kryzysie. Kryzys pozwala więc paradok­sal­nie zaist­nieć człon­kom grupy z tym, co mają naj­lep­sze.
  3. Impas w pracy zes­po­ło­wej pozwala zweryfikować normy wzajem­nego współ­życia i współ­pracy. Skoro grupa wchodzi w kryzys, widać dotych­czasowe zasady nie spraw­dzają się w nowej sytu­acji i czas na ich zmodyfikowanie.
  4. Odruch buntu i odrzucenia „nowego” charak­terystyczny dla etapów kryzysowych w życiu grupy paradok­sal­nie sprzyja zaak­cep­towaniu nad­chodzących zmian. Często bywa tak, że z mety odrzucamy jakąś propozycję, by po nie­długim czasie ją przyjąć. Jest to już jed­nak w naszym prze­żywaniu osobisty wybór, a nie dyrek­tywa lub zewnętrzny przy­mus. To odruch buntu i moż­liwość odrzucenia daje nam poczucie wol­nego wyboru.
  5. Roz­wijający się proces grupowy pozwala na osiągnięcie efektu syner­gii. Syner­gia jest zjawiskiem wła­ściwym dla dobrze współ­pracującej grupy. Polega na tym, że jej rzeczywista efek­tyw­ność (np. szyb­kość uczenia się i jakość znaj­dowanych przez nią roz­wiązań) jest znacz­nie wyż­sza niż suma wkładów jej człon­ków. Widać to wyraź­nie w pracy grup twór­czych.

Jak przejawia się dynamika grupy

W roz­woju zes­połu daje się zauważyć pewne fazy. Początek współ­pracy zes­po­ło­wej charak­teryzuje się daleko posuniętą ostroż­no­ścią we wzajem­nych kon­tak­tach. Nie wiemy, czego po kim możemy się spo­dziewać i na ile możemy sobie pozwolić. Ludzie uważ­nie przy­glądają się sobie wzajem­nie, a w relacjach powszech­nie panuje kur­tuazja i dobre wychowanie. Grupa kon­cen­truje się na tym co wspólne i stanowi podobień­stwo pomiędzy jej człon­kami. Przejawy indywidualizmu nie są mile widziane. Wraz z upływem czasu grupa wchodzi w stan nieco stęchłej sielanki. Wszyscy są dla siebie mili i nikt do nikogo nie ma preten­sji, a celem staje się utrzymanie tego stanu. To nie może trwać wiecz­nie! Na szczę­ście. Ten stan pozor­nej integracji czyni grupę nieefek­tywną i nie­zdolną do kon­struk­tyw­nego działania. To co ważne dla współ­pracy w grun­cie rzeczy jest prze­mil­czane w imię zachowania „naszej małej stabilizacji”.

Wraz z upływem czasu i nowymi wydarzeniami w grupie jej człon­kowie zaczynają czuć, że dalej tak się nie da. Z drugiej strony per­spek­tywa „ruszenia tego” kojarzy się wszyst­kim z „burzą i napo­rem”. Ludzie wchodzą w opór. To sygnał, że grupa przy­gotowuje się do wkroczenia w nową sytuację. Ludzie intuicyj­nie wyczuwają, że stare spo­soby funk­cjonowania nie zdają już egzaminu, ale „nowe”, które nie­uchron­nie się zbliża wzbudza w nich nie­po­kój i nie­chęć.

Opór objawia się naj­czę­ściej spad­kiem motywacji do pracy, kon­cen­tracją na problemach inter­per­sonal­nych lub ten­den­cjami do unikania grupy. Mil­czenie, uczucie nudy, sen­ność, brak ener­gii, spóź­nianie się, prze­dłużające się prze­rwy, szepty na ucho itp. – świad­czą o tym, że ludzie czują nie­uchron­nie nad­chodzące nowe, jed­nak wcale się do niego nie palą.

W końcu ktoś komuś ciut za bar­dzo nadep­nie na odciski i … to co nagromadziło się przez miniony czas wybucha, a stan sielanki bez­pow­rot­nie odchodzi w prze­szłość. Grupa wchodzi z impetem w etap kryzysu. Towarzyszy temu uczucie tak ulgi jak i lęku. Ludzie zaczynają mówić, co im zalega na wątrobie. Dobrze roz­wiązany kryzys pozwala wejść grupie na wyż­szy poziom roz­woju. Jest okazją do klarow­nego wyłonienia się ról grupowych, weryfikacji norm współ­życia oraz wyczysz­czenia relacji między ludźmi. Po za tym człon­kowie zes­połu bez oporów i poczucia, że to może coś między nimi popsuć mogą wymieniać infor­macje zwrotne na temat jako­ści swojej pracy. Grupa może współ­pracować i roz­wiązywać nawet naj­trud­niej­sze zadania aż do … następ­nego kryzysu. Patrząc z tej per­spek­tywy proces grupowy to wzajem­nie prze­platające się etapy współ­pracy i kryzysu.



Podoba Ci się ten artykuł? Udostęp­nij go!

Co to jest BAIT?

BAIT — Baza Artykułów Instytutu TROP

Instytut TROP stworzył Bazę Artykułów w których znajdą się artykuły na temat:

  • specjalizacji w Akademii TROP,
  • modeli roz­woju,
  • idei, podejść i obszarów pracy,
  • rynku szkoleniowego.

Zapraszamy do lek­tury.

Po prawej stronie możesz prze­glądać nasze artykuły po autorach oraz zobaczyć naj­now­sze pozycje. Poniżej natomiast znaj­duje się podział według zagad­nień. Ten spis jest zawsze dostępny pod tre­ścią artykułu.

Autorzy

Klik­nij na osobie, aby zobaczyć jej artykuły:


Dorota Szczepan-Jakubowska


Jac Jakubow­ski


Alicja Kulawik


Justyna Zacharuk


Paulina Wój­cik

Zagad­nienia

Klik­nij na zagad­nieniu, aby roz­winąć listę artykułów.

Czy wiesz co to znaczy? — Pojęcia

Dokąd zmierzamy? — przy­szłość gospodarki i cywilizacji

Ewa­lu­acja, czyli co tu się dzieje

Inteligen­cja emocjonalna i empatia

Metoda TROP

Praca z kon­flik­tem

Praca zespołowa

Przy­wódz­two

Schowek na narzędzia, czyli pakamera

Studia przy­pad­ków

Szkolenie i coaching

Zmiana i roz­wój

Naj­now­sze atykuły

Trenowanie spon­tanicz­nej reak­cji empatycz­nej — Jac Jakubow­ski, 2014-10-27 12:43:00

Przy­szłość, która już się dzieje — Jac Jakubow­ski, 2014-10-16 16:26:00

Nawyk — Jac Jakubow­ski, 2014-10-16 12:25:00

Przed­siębior­czość trenera, coacha, lidera zmiany — Jac Jakubow­ski, 2014-10-16 11:55:00

Zmiana (czyli ludzie a zmiana) — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 19:41:00

Procesy grupowe (czyli koszty i zyski wynikające z ist­nienia procesów grupowych) — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 19:31:00

O sytu­acji edukacyj­nej. O uczeniu się — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 11:40:00

O procesie grupowym — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 11:22:00

Animatorzy roz­woju — Jac Jakubow­ski, 2014-10-15 11:11:00

Pokaż się — moc super­wizji — Justyna Zacharuk, 2014-10-14 19:24:00

Nowy paradyg­mat zarzą­dza­nia w cywilizacji wiedzy — Jac Jakubow­ski, 2014-10-14 17:08:00

Być per­for­merem spo­łecz­nym — Jac Jakubow­ski, 2014-10-14 16:56:00

Proces uczenia się we współ­czesnym biz­nesie — Jac Jakubow­ski, 2014-10-13 17:11:00

Lider zmiany — Jac Jakubow­ski, 2014-10-13 16:00:00

Być sobą w świecie zmiany — Jac Jakubow­ski, 2014-10-12 15:57:00

Modele myślowe — Jac Jakubow­ski, 2014-10-11 12:18:00

Dylematy współ­czesnego biz­nesu — Jac Jakubow­ski, 2014-10-10 10:24:00

Emocje i empatia — Jac Jakubow­ski, 2014-10-09 12:04:00

Warsz­tat (czyli czym jest warsz­tat i jaką speł­nia rolę) — Jac Jakubow­ski, 2014-10-08 19:46:00

Wierzyć w siebie we współ­czesnym biz­nesie — Jac Jakubow­ski, 2014-10-08 17:17:00